Szkolenia

Mar01

Prawie Scrum

Written by // Tomek Categories // Szkolenia, Scrum

Czyli "edżajl" w dużej skali

Coraz częściej otrzymuję zapytania dotyczące problemów związanych z wdrożeniami metodyki Scrum na szerszą skalę. Przez "szerszą" mam na myśli transformację organizacji (firm, departamentów) 50-250 osobowych, często rozproszonych, czy to pomiędzy piętrami, budynkami, miastami, czy po świecie. Zwykle zespoły te zajmują się zarówno rozwijaniem oprogramowania (wytwarzaniem nowych funkcjonalności) jak i utrzymaniem tego co już opracowano i wydano klientowi (klientom) wcześniej (w ekstremalnych przypadkach kilkanaście lat temu). Można zatem założyć, że mamy do czynienia z organizacjami o ustabilizowanych metodach działania (nawet jeśli to "ustabilizowanie" oznacza chaos), ustalonej strukturze organizacyjnej, nazewnictwie stanowisk służbowych oraz wypracowanych na przestrzeni lat procesach wytwórczych, technologii, relacjach, polityce wewnętrznej itd.

Przede wszystkim bardzo mnie cieszy ten stan rzeczy, gdyż oznacza, że w Polsce, podobnie jak na świecie, nurt agile rozwija się dynamicznie i z partyzanckiego, "piwnicznego" ruchu, przeradza się w dostrzegany przez kadry zarządcze pełnoprawny model realizacji projektów. Martwi mnie jednak fakt, iż w starciu z twardym biznesem, istniejącymi strukturami i wypracowanymi przez lata sposobami działania (polityką), idee ruchu agile są nader często marginalizowane. Wyławiane i wykorzystywane są pojedyncze elementy konkretnych metodyk (Scruma, XP, DSDM-a), natomiast pomijane są wartości stojące u podstaw tego ruchu - jednym słowem skupiamy się na "jak?", a nie na "dlaczego? po co?". Ken Schwaber nazywa taki sposób działania "Scrum, but", Martin Fowler "flaccid Scrum", ja nazywam tak powstałe procesy produkcyjne "protezami", "pseudoagile'm" albo "prawiescrumem".

Na marginesie dodam, że nie tak dawno poznałem określenie "wagile" (waterfall agile), opisujące proces w swojej istocie bardzo kaskadowy - ustalenie zakresu na początku cyklu, testowanie i wdrożenie na jego końcu, a jednak podzielony na iteracje, z całą ceremonią z nimi związaną.

Planowanie iteracji, w rozumieniu osób stosujących pseudoagile'a to odkrojenie z kompleksowego harmonogramu kolejnych kilku tygodni, realizacja kolejnych faz produkcyjnych następuje bowiem (po staremu) stopniowo. Przygotowanie wymagań w kilku krokach, kodowanie w kilku kolejnych i testowanie w kolejnych. Codzienne spotkania i sesje demo to narzędzie precyzyjnego, chirurgicznego wręcz, zarządzania zasobami - co, kto, kiedy i na kiedy. I wszechobecne "mendejsy" jako jedyna miara wartości wytwarzanego oprogramowania - "mendejsy" wypracowane muszą równać się "mendejsom" zaplanowanym. Jednym tchem można tu jeszcze dorzucić doskonalenie multitaskingu jako sztuki zawalania kilku projektów na raz i właściwie grunt pod klęskę mamy przygotowany. Jak bardzo wykrzywiony jest to model okazuje się zwykle końcu takiego procesu, kiedy klient (znowu) nie dostaje czego oczekiwał (czasem nie dostaje zupełnie nic), zespół (znowu) jest zdemotywowany, a kierownicy - liniowi i projektów - (znowu) dostają po łbach za to, że (kolejny) projekt zaliczył klapę, albo ciągnie się w nieskończoność. Miało być pięknie (bo teraz będziemy edżajl), a wyszło jak zwykle. A coach jest be, bo pokazuje nam to wszystko palcem. Gdzieś zapomniano, że siłą napędową modelu ewolucyjnego jest zmiana. Przenosimy się z domeny planowania czynności (zadań) na planowanie funkcjonalności (cech) produktu, bez motoru napędowego w postaci zmian ani rusz. Tam zmiana była naszym wrogiem, tu jest sprzymierzeńcem. Ta zupełnie podstawowa zasada ruchu agile znika przykryta przygotowanym na początku projektu harmonogramem, pociągając za sobą zawalenie się kolejnego filara zwinności - samoorganizacji zespołu.

Przy każdej możliwej okazji - szkoleń, wykładów, konsultacji - uczulam moich słuchaczy na fakt, iż "myślenie kaskadowe" jest silniejsze niż nam się wydaje. Może się ono przejawiać w fazowości procesu (zauważenie tego aspektu jest akurat trywialne, chyba, że proces został odświeżony farbą marki "wagile" i trzeba trochę zdrapać żeby się przekonać), może również być ukryte w strukturze organizacyjnej (piony funkcjonalne, struktura macierzowa ze spinającymi komunikację kierownikami projektów), procedurach kontraktowania i budżetowania projektów oraz, co chyba najtrudniejsze do wychwycenia, w mentalności osób biorących udział w przedsięwzięciu. Niechęć do współpracy i konfrontacji rezultatów pracy z klientem i jego oczekiwaniami, niechęć do podnoszenia poprzeczki inżynierskiej, niechęć do doskonalenia procesu produkcyjnego i wyciągania nauki z popełnionych błędów, ba... niechęć do przyznania głośno, że niektóre procedury po prostu nie działają i miliony wymówek z tym wszystkim związanych. "Jesteśmy agile, bo refaktorujemy już drugi sprint", "Świetnie, a jakie jest pokrycie tego kodu testami? Ile automatycznych testów w czasie tych dwóch sprintów powstało?", "...Mmmm... żadnego. A pokrycie na razie wynosi zero, bo testy PM zaplanował na 8. sprint." - brzmi (dumna) odpowiedź. Uff... Tego typu anegdoty mógłbym przytaczać (niestety) w nieskończoność.

Ale po co o tym wszystkim piszę? Ano dlatego, że czas już chyba pójść o krok dalej - nie tylko agile dla zespołów, ale też agile dla organizacji, departamentów, pionów i całych firm. Nie wystarczy poszatkować harmonogram na "sprinty" i zagonić programistów do planning pokera (w "mendejsach", a w najlepszym razie w punktach przeliczanych przez PM-a na "mendejsy"). Agile warto wdrażać na serio, agile może stanowić podstawę działania. Owszem, potrzebna będzie szeroka i głęboka zmiana, sięgająca fundamentu, na którym opiera się organizacja. Taką zmianę można zainicjować i można z sukcesem przeprowadzić. Warto jednak najpierw przemyśleć zbiór swoich wartości i przekonań, odpowiadając na pytanie po co nam agile. Odpowiedź będzie stanowić fundament, na którym tranzycja, często długa i żmudna, zostanie oparta.

Lut06

Dwa z trzech szkoleń otwartych za nami

Written by // Tomek Categories // Szkolenia, Scrum

Odbyły się już dwa z trzech planowanych na pierwszy kwartał 2010 szkoleń otwartych. Podczas szkolenia Kanban w inżynierii oprogramowania, które odbyło się 25 i 26 stycznia 2010 w Krakowie, David J. Anderson opowiedział o idei odchudzonych (lean) procesów i roli techniki kanban w projektach informatycznych. Uczestnicy dowiedzieli się jak konstruować tablicę kanban, czym jest rytm i w jaki sposób regulować pracę zespołu aby uzyskać płynny przepływ produktu przez proces wytwórczy.

Drugie ze szkoleń, regularnie organizowany kurs Certified ScrumMaster, tym razem prowadzone przez Dana Rawsthorne'a, wprowadziło uczestników w podstawy metodyki Scrum. Zgodnie z obowiązującymi obecnie regułami certyfikacji wszyscy uczestnicy otrzymali certyfikaty CSM. Kolejna edycja tego szkolenia odbędzie się już 30-31 marca 2010, tym razem w Warszawie. Na to szkolenie są jeszcze wolne miejsca, zapraszam serdecznie do udziału!

Lis10

Szkolenia otwarte w pierwszym kwartale 2010

Written by // Tomek Categories // Szkolenia, Scrum

Z dużą satysfakcją publikuję terminy szkoleń otwartych na pierwszy kwartał 2010 roku. Oprócz szkoleń certyfikacyjnych w metodzie Scrum odbędzie się bowiem, po raz pierwszy w Polsce (to już druga premiera Pod Drzewem), otwarte szkolenie Kanban w inżynierii oprogramowania. Szkolenie to będzie prowadzone przez pioniera stosowania techniki kanban w projektach software-owych - Davida J. Andersona.

W pierwszym kwartale 2010 planowana jest także druga edycja zaawansowanego szkolenia Certified Scrum ProductOwner™, którego termin nie został jeszcze ustalony. Osoby zainteresowane tym szkoleniem proszę o kontakt.

Harmonogram szkoleń otwartych przedstawia się następująco:

Szkolenia certyfikacyjne w metodzie Scrum organizowane są jak zwykle we współpracy z firmą consultingową Danube ze Stanów Zjednoczonych.

Zapraszam serdecznie do udziału!

Wrz30

Jesień scrumowa Kraków 2009

Written by // Tomek Categories // Szkolenia, Scrum

Oba zaplanowane na wrzesień certyfikacyjne szkolenia scrumowe już za nami. W trakcie pierwszego z nich, szkolenia Certified ScrumMaster, które odbyło się 21 i 22 września 2009, Angela Druckman wprowadziła grupę siedemnastu osób w podstawy Scruma i rolę Scrum Mastera. Drugie ze szkoleń prowadzone przez Dana Rawsthorne'a bardziej zaawansowane i zapewne tego powodu kameralne szkolenie Certified Scrum ProductOwner, które odbyło się 29 i 30 września 2009, pozwoliło sześciu uczestnikom wzbogacić warsztat właściciela produktu i pokazało, że występując w tej roli nie należy unikać sprawdzonych, tradycyjnych, technik zarządzania projektami. Zdecydowanie bardziej niż dobór narzędzi liczy się bowiem styl myślenia i cel, czyli uzyskanie szybkiego przyrostu wartości wytwarzanego oprogramowania.

W imieniu obojga instruktorów i swoim dziękuję wszystkim za udział!

Wrz15

Szkolić Product Ownerów czy nie szkolić?

Written by // Tomek Categories // Szkolenia, Scrum

Najpopularniejszą rolą scrumową jest bez wątpienia ScrumMaster. Większość osób szukając szkolenia "scrumowego" pyta właśnie o szkolenia dedykowane ScrumMasterom. Tymczasem rolą tak samo istotną, a w moich oczach nawet istotniejszą, bo bezpośrednio reprezentującą biznes i będącą w gruncie rzeczy rzecznikiem interesów klienta jest ProductOwner.

Sukces projektu zależy od umiejętności ProductOwnera w zakresie planowania przedsięwzięcia, umiejętności podejmowania decyzji podejmowanych na podstawie wypracowanych przez zespół postępów, efektywnej współpracy z zespołem i komunikacji z końcowym odbiorcą czy użytkownikami oprogramowania. Ponadto w roli ProductOwnera skupiają się perspektywy wszystkich osób zainteresowanych danym przedsięwzięciem osób - ich interesy ProductOwner także musi reprezentować.

Szkolenie Certified Scrum ProductOwner ma na celu zmianę sposobu postrzegania osoby i roli ProductOwnera w projektach scrumowych. Celem szkolenia jest uświadomienie aktualnym i przyszłym właścicielom produktu, jak istotna jest ich rola, umiejętności i warsztat, którym się posługują.

Więcej o Danie można przeczytać na stronach firmy Danube, biogram Dana do pobrania także tutaj. Dan prowadzi bloga na którym porusza tematy związane z planowaniem i monitorowaniem postępów prac w projektach scrumowych.

Pierwszy dzień szkolenia poświęcony jest definiowaniu roli i zakresu obowiązków ProductOwnera, różnicom i podobieństwom tej roli w stosunku do tradycyjnych ról kierownika projektu czy kierownika produktu.

Dzień drugi szkolenia poświęcony jest ćwiczeniu warsztatu i jego przebieg jest mocno uzależniony od kompetencji i doświadczenia trenera. Zwykle szkolenie skupia się na technikach gromadzenia wymagań w metodach lekkich, ćwiczeniu umiejętności analitycznych, umiejętności planowania procesu produkcji oprogramowania oraz wykorzystaniu miar projektowych. Na szkoleniach CSPO uczestnicy zwykle zostają zapoznani ze specyfiką projektów dużej skali, realizowanych wielozespołowo, w środowisku dużych organizacji.

W szkoleniach prowadzonych przez dra Dana Rawsthorne-a, z którym współpracuję, poruszane są także zaawansowane (i często kontrowersyjne) zagadnienia wykorzystania tradycyjnych narzędzi takich jak Earned Value Management w projektach dużej skali realizowanych metodą Scrum. Dan jest prekursorem stosowania lekkiej odmiany tych miar - Earned Business Value.

Więcej na temat szkolenia...

Kwi24

Siedemnastu nowych Scrum Masterów!

Written by // Tomek Categories // Szkolenia, Scrum

Pierwsze szkolenie Certified ScrumMaster organizowane "pod drzewem" we współpracy z firmą Danube zakończone. Po intensywnym, burzliwym w swoim przebiegu kursie, który odbył się w Krakowie, 22 i 23 kwietnia 2009, 17 osób uzyskało certyfikaty Certified ScrumMaster.

{yoogallery src=[/images/stories/csm_krakow_1] thumb=[polaroid] load_lightbox=[0]}
{yoogallery src=[/images/stories/csm_krakow_2] thumb=[polaroid] load_lightbox=[0]}

W imieniu swoim i trenera - Michaela Jamesa - serdecznie dziękuję wszystkim uczestnikom za udział, gratuluję i życzę powodzenia w roli ScrumMasterów!

Lut09

Szkolenia certyfikacyjne wrzesień 2009

Written by // Tomek Categories // Szkolenia, Scrum

Z dużą przyjemnością ogłaszam najbliższe plany dotyczące szkoleń certyfikacyjnych w metodzie Scrum. We współpracy z firmą Danube na wrzesień planowane są dwie sesje szkoleniowe - szkolenie Certified ScrumMaster™ oraz, odbywające się po raz pierwszy w Polsce, zaawansowane szkolenie Certified Scrum ProductOwner™. Na wrzesień planowane są następujące sesje szkoleniowe...

Dla osób, które wzięły udział w badaniu zapotrzebowania na szkolenie Certified Scrum ProductOwner dodatkowy rabat w wysokości 5% (w najbliższych dniach zostaną wysłane indywidualne maile z kodem rabatowym). Dziękuję, tym bardziej, że niektórym z Was przyszło czekać bardzo długo!

Zapraszam serdecznie do udziału!

Pod Drzewem?

Pod Drzewem to niezależne przedsięwzięcie szkoleniowo–doradcze, którego celem jest propagowanie wiedzy o metodach zwinnych (agile) czyli empirycznym, adaptacyjnym podejściu do realizacji projektów IT. Nadrzędnym celem, osiąganym poprzez fundamentalną zmianę nastawienia do produkcji oprogramowania, sposobu w jaki zarządzane są zespoły programistyczne oraz optymalizację procesów i praktyk inżynierskich, jest lepszy software. Pomagam doskonalić organizacje deweloperskie prowadząc szkolenia i warsztaty, wykłady i seminaria, konsultacje procesów wytwórczych, struktur organizacyjnych i projektów oraz coaching kluczowych osób i zespołów projektowych.

Więcej...

Kontakt


Newsletter




Tomasz Włodarek

+48 695 623 668
tomek (at) poddrzewem (.) pl
http://www.linkedin.com/in/wlodarek